Browse By

Star Wars origami

Obowiązkowa pozycja dla miłośników origami oraz Gwiezdnych Wojen. W książce znajdziemy 36 instrukcji, które pozwolą zmienić kawałek papieru w postacie znane z tego kultowego filmu.

Chris Alexander jest mistrzem origami w świecie Gwiezdnych Wojen, a książka stanowi zbiór instrukcji o różnym poziomie trudności. Oprócz instrukcji znajdziemy w niej zdjęcia z filmu oraz kolorowy papier do wykonywania modeli, który sprawia, że wyglądają one jak żywe. Modele to zarówno bohaterowie trylogii, jak również statki, droidy i różnego rodzaju bronie. Książka zawiera także liczne quizy, z pomocą których możemy sprawdzić swoją wiedzę na temat filmu.

Pozycja ta wprowadza czytelnika w podstawy origami. Wszystkie zawarte w niej instrukcje oznaczone są odpowiednim poziomem trudności: łatwe, średnio trudne, trudne i skomplikowane. Przy każdym projekcie znajdziemy jego opis oraz szczegółowe wskazówki, które krok po kroku pozwolą samodzielnie wykonać każdy z nich.

Książka z pewnością zapewni doskonałą zabawę dla całej rodziny na długie godziny.

ISBN: 97883-7250-8324
Autor: Chris Alexander
Wydawnictwo AWM, 2013, 272 strony

Opinie czytelników:

r2d2:
NO I TO JA ROZUMIEM! W końcu mogę zbudować własne droidy, Sokoła Milenium i blastery bez kupowania tych drogich zestawów lego. Najwięcej problemów miałem właśnie z sokołem, bo za wszelką cenę chciałem zgiąć te kartki tak, żeby statek był choć trochę gładki, a nie kanciasty. No i blastery były trochę ciężkie, bo trzeba było robić niemal płaskie kształty, choć i tak 3d. Dlatego na nie użyłem twardszych kartek, bo inaczej z pewnością by mi się rozleciały. Quizy były zdecydowanie za proste dla takiego weterana jak ja. Ale dla mniej zaawansowanych fanów pewnie nie byłyby takie łatwe. Insturkcje były super, bo sam nigdy wcześniej nie robiłem niczego z origami, ale z ich pomocą udało mi się zrobić każdy kształt. Polecam każdemu fanowi!

madzia:
Nigdy nie lubiłam tych Gwiezdnych Wojen, ale mój syn je uwielbia. Dlatego też był to świetny prezent dla niego, i chłopak miał mnóstwo frajdy ze składaniem każdego z modeli. Do dziś te roboty i statki dumnie stoją na jego regale 😉 Coś w tym jest, że to, co zrobimy sami, wygląda niekiedy lepiej niż jakiekolwiek świecidełko czy ozdoba.